tel. 32 292-49-18
lupus1@lupus1.com.pl

Blog

Lęk separacyjny u psów

Pies źle znoszący samotność to zwykle duży problem dla opiekuna: zdewastowane mieszkanie, zniszczone drzwi wejściowe, sąsiedzi skarżoncy się na ciągłe ujadanie psa. Przyczyną problemu może być zbytnie przywiązanie zwierzęcia do opiekuna.W naturze tylko przez pierwsze tygodnie życia szczenięta pozostają w bliskim kontakcie ze swoją matką. Potem stopniowo suka pozostawia je na coraz dłużej, stają się coraz bardziej samodzielne, aż w końcu osiągają całkowitą niezależność tracąc związek z matką.Gdy szczenię trafia do rąk nowych opiekunów nie jest jeszcze całkowicie samodzielne. podczas pierwszej nocy zwykle piszczy, nie chce spać samo na swoim posłaniu i zazwyczaj opiekun lituje się i pozwala mu na spędzienie tej nocy razem z nim w łóżku. Podczas kolejnych nocy też jest podobnie. W ciągu dnia opiekun poświęca całąswoją uwagę szczeniakowi, bez przerwy się nim zajmując i pieszcząc go. Szczenię staje się coraz starsze. Jednak nadal śpi razem z opiekunem, śledzi każdy jego ruch, nie spuszcza go z oka, chodzi za nim wszędzie (próbuje wejść za nim nawet do WC).Do nadmiernego związku uczuciowego między psem i opiekunem może dojść również wtórnie w przypadku, gdy przez dłuższy czas pies jest w centrum zainteresowania, pod troskliwą opieką, np. w trakcie choroby lub gdy pies jest adoptowany ze schroniska, a nowi opiekunowie chcą zrekompensować mu przykre doświadczenia z przeszłości.Gdy zdarza się konieczność pozostawienia psa w domu, pojawia się problem. Pies sam w domu wpada w panikę. Szczeka i wyje rozpaczliwie wzywając opiekuna. Często niszczy przedmioty w mieszkaniu, szukając śladów zapachowych swego pana. Gryzie fotele, na których lubi siadać, jego bieliznę, ubrania, przedmioty osobiste, itp. Czasami pies nerwowo oddaje mocz lub kał, wylizuje i wygryza sobie rany na ciele, wymiotuje. Widząc wracającego właściciela pies wpada w istny szał radości. W takiej sytuacji większość opiekunów zaczyna pieścić psa, próbując wynagrodzić mu w ten sposób rozłąkę.Często bywa, że gdy opiekun widzi zdewastowane mieszkanie karci psa, uważając jego zachowanie za przejaw złośliwości i zemsty za pozostawienie go w domu. Jest to oczywiście błędne rozumowanie. Pies odczuwa paniczny lęk. Jest przerażony, że został sam, że jego pan go zostawił. Próbuje odnajeźć jego zapach pozostawiony na różnych przedmiotach. Gryząc je rozładowuje wewnętrzne napięcie wywołane lękiem.Gdy po powrocie do domu opiekun krzyczy na psa ten odruchowo okazuje uległość i przyjmuje postawę podporządkowaną, którą wielu właścicieli uznaje za skruchę. Pies jednak nie rozumie o co chodzi. Okazuje podporządkowanie, by uspokoić zdenerwowanego opiekuna. Gdy to jednak nie pomaga uniknąć kary, po pewnym czasie pies zaczyna bać się powrotów opiekuna do domu. Jego lęk nasila się jeszcze bardziej co z kolie nasila niewłaściwe zachowanie psa. W końcu dochodzi do sytuacji, że słysząc wracającego opiekuna pies chowa się pod łóżko czy szafę, a gdy ten próbuje go stamtąd wyciągnąć gryzie go ze strachu przed karą. Terapia lęku separacyjnego jest bardzo długa i wymaga dużego zaangażowania, konsekwencji i poświęcenia opiekunów. Trzeba uniezależnić psa od właścicieli czyli przeprowadzić tzw. proces odłączenia.Pies musi spać osobno, a w ciągu dnia przebywać w osobnym pomieszczeniu, należy również ograniczyć kontakt wzrokowy z psem, pieszczoty i poświęcany mu czas do minimum. Gdy pies jest nachalny należy go ignorować. Wszystkie wyjścia i powroty do domu opiekunów muszą być całkowicie neutralne (brak przygotowań do wyjścia, pożegnań z psem, powitań oraz jakiegokolwiek karcenia za wyrządzone szkody).W terapi lęku separacyjnego pomocne są łagodne środki farmakologiczne dobierane indywidualnie do każdego psa przez zoopsychologa.Poprawa zachowania może nastąpić już po miesiącu dokładnego stosowania zaleceń behawiorysty (choć to nie jest reguła, niektóre psy wymagają bowiem dłuższego czasu aby nauczyć się nowych zasad). W każdym przypadku podstawą udanej terapii jest cierpliwość, samozaparcie i staranne przestrzeganie wszystkich instrukcji przez opiekunów!   Autor tekstu: Roksana Lewandowska - zoopsycholog...

powrót

NASI PODOPIECZNI